Kasia i Miniu – reportaż z Głogowa

Dwa kochane wariaty. Zakochani, pełni energii i zakręceni, całkowicie pozytywnie. Mimo wielogodzinnego wpatrywania się w zdjęcia podczas obróbki, nawet dziś, po kilku tygodniach od ślubu, sprawiają mi ogromną radość. Przypominam sobie tych zakochanych w sobie po uszy gagatków i nie mogę się po prostu nie uśmiechać od ucha do ucha. Pokazali mi, że nie trzeba wytwornej sali weselnej, żeby przyjęcie było z pompą, że nie trzeba mnóstwa gości, by drżał parkiet. Wzruszyli mnie swoim ślubem kościelnym, był prawdziwy pod każdym względem. Pamiętam ciarki na ciele na widok Kasi śpiewającej z zamkniętymi oczami piękne pieśni kościelne ze zdolnym zespołem w tle. Pamiętam śmieszne, ale i ciepłe podziękowania dla rodziców, które odbyły się w nietypowym miejscu, bo z mównicy przy ołtarzu. Pamiętam naprawdę bardzo wiele i zachowam w sercu na bardzo długo.


11 comments on "Kasia i Miniu – reportaż z Głogowa"

  • anna says:

    zdjęcia magiczne, uwielbiam!

  • Kinga says:

    Ciężko się nie roześmiać patrząc na te zdjęcia. Nawet ksiądz dał się ponieść fali radości i pozytywnej energii bijącej z pary młodej 🙂 I tak ma być! Rozczulające zdjęcia, a ludzie na nich uwiecznieni z pewnością megasympatyczni. Dobra robota, Anito! 🙂

  • Kot says:

    Z każdym kolejnym zdjęciem widać, jak coraz fajniej się dzieje, coraz bardziej szczęśliwi ludzie, radość, szczęście. Piękne szczęście.
    I naprawdę wspaniale uwiecznione. Jest dusza, Aife. 🙂

  • Edyta says:

    Jeju, Aife!

    Zdjęcia są przepiękne! Wiadomo, to norma, ale te jednak mają w sobie coś więcej. Robotę robi kilka uśmiechów, tanecznych wygibasów, szczegółów(takich jak sznurówki).

    A do tego sesja ze znajomymi, niby taka prosta okolica, a jakie świetne zdjęcia. Mega, mega, mega.

    Zazdroszczę Ci, że spędzasz tyle pięknych chwil z tymi ludźmi.

    I na koniec. To prawdziwy skarb mieć takiego fotografa. Z takim serduchem. Mam nadzieję, że kiedy jak znajdę tego jedynego i kiedy nadejdzie ślub Ty dalej będziesz fotografować. Rób to jak najdłużej, do końca świata i jeden dzień dłużej : )

    Dziękuję <3!

  • Konstancja says:

    Przepiękne, roześmiane zdjęcia. A panna młoda w pięknej sukience, już dawno żadna mi się tak nie podobała! I te niebieskie szpile – cud miód.

  • Sandrita says:

    No nie przeżyję! 🙂 Świat jest mały… Znajomy mojego K. to właśnie Miniu. Nie spodziewałam się! 🙂 Super zdjęcia, jak zawsze (co jest komplementem! :D)! Pozdrawiam z Głogowa! 🙂

  • Gosia says:

    Swietne granatowe dodatki, urocza panna mloda, widoczne i wyczuwalne szczescie i milosc. Jest pieknie 🙂

  • Miniu says:

    Powinienem coś napisać? Tak wpadłem na ten pomysł, gdy już chyba z tysięczny raz nabiłem ilość wejść na tej stronie;). W sumie za dwa dni koniec świata to wypada coś napisać 😀
    Jest grudzień, a my nadal nie możemy się na te fotki napatrzeć 😀
    Dzięki,
    Miniu i Kasia 🙂

  • margo says:

    Aife, Kochana… nie wiesz skąd są buty Kasi? Szukam w takim odcieniu na swój ślub :). Będę bardzo wdzięczna za informację!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment


3 + = 8