Paryż

Na mój pierwszy zagraniczny plener wybrałam się w towarzystwie świeżo upieczonych małżonków – Julity i Roberta. Paryż przywitał nas deszczem, który niektórym może się wydać ponury, dla nas był jedynie bardziej wymagający, a dla mnie – nawet bardziej romantyczny. Następnego dnia nie tylko pogoda uległa zmianie. Byłam  jak mały diabełek na ramieniu Julity i podpuściłam ją nieco do zmiany fryzury. Z czego jestem oczywiście wyjątkowo dumna, bo wygląda w niej zjawiskowo. Spotkaliśmy się z dużą serdecznością ludzi różnych narodowości, którzy z ogromnymi uśmiechami na ustach życzyli młodym wszystkiego najlepszego. Oboje są przesympatycznymi, radosnymi i naprawdę bardzo w sobie zakochanymi ludźmi. Cieszę się, że to właśnie z nimi mogłam spróbować swoich sił na “obcym” terenie.


34 comments on "Paryż"

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment


+ 2 = 3