Wiatraczkowe wesele

Maja i Szymon są cudownym wyjątkiem od reguły. Reguły, że szkolne miłości raczej nie przetrwają. Ich przetrwała, ba, ma się wyśmienicie. To naprawdę ogromna przyjemność patrzeć, uwieczniać, a może i nawet podziwiać prawdziwe uczucie, które scala dwoje ludzi na całe życie. Ta miłość jest wspaniała najbardziej przez to, że jest naturalna. Nie ma sztuczności, udawania, robienia czegoś na pokaz. Cieszę się, że trafiam na takie właśnie pary, ponieważ sprawiają, że to co robię daje mi ogromną przyjemność i poczucie, że nie jestem sama w tej całej swojej fotografii, bo to oni, wkładając w mój obiektyw tak wiele uczucia, tworzą niezwykłe obrazy, historię i pamiątkę na całe życie.

Chciałabym jeszcze poświęcić kilka słów samej Mai, która jest współczesnym elfem pełnym ciepła i kreatywności. Zaimponowała mi nakładem pracy jaki włożyła we wszystkie szczegóły, dekoracje, upominki. Przede wszystkim doceniam fakt, że postawiła na rękodzieło. Bardzo wiele elementów pochodzi od młodych artystów, np. torebka, przypinki, opaska, zaproszenia, a nawet podwiązka czy poduszeczka na obrączki. Oryginalnych pomysłów było bez liku, dlatego też polecam Wam serdecznie bloga Mai, na którym znajdziecie mnóstwo inspiracji.


16 comments on "Wiatraczkowe wesele"

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment


+ 9 = 18