12/12/12 Ania i Krzyś

Wszystko tego dnia była trochę inne, wyjątkowe. Data, miejsce, sukienka czy pogoda za oknem. Ania i Krzysiek przyjechali aż z okolic Poznania, żeby się pobrać w moich okolicach. Plener odbył się w trybie przyspieszonym, bo światło miało nam zniknąć za godzinę. Zdążyliśmy. Ba, nawet zrobiliśmy przerwę na herbatę i pobiegliśmy raz jeszcze wytarzać się w śniegu.

Na ceremonię wybrali malutki kościółek w Kromnowie. Przyszło kilkunastu mieszkańców i to wystarczyło, by ławy nie stały puste. Do ołtarza poprowadziły ich lokalne dzieci z lampionami i przy ich świetle odbyła się pierwsza część mszy. Ksiądz też był inny, cieplejszy, weselszy, serdeczny. Na dworze było -14st, a kościółek nie miał ogrzewania i mimo to czuło się wyjątkowe ciepło bijące od ludzi i miejsca. Tego dnia, w tamtym miejscu sama przeżyłam coś wyjątkowego. A oni? Ślubowali sobie pięknie, szczerze i z głębi serca. Wzruszyłam się i cieszyłam, że mogłam być tam razem z nimi.

Było ich sześcioro. Nie czułam się obca, byłam szósta.


10 comments on "12/12/12 Ania i Krzyś"

  • anna says:

    magia, poprostu magia!

    podziwiam za taki autentyczny ślub, poważnie

  • Joanna St says:

    Jak wspaniale się wzruszyłam!
    Nie wiem, za ile lat będę brała ślub, ale z każdą kolejną sesją upewniam się coraz bardziej, że choćby kosztowało mnie to milion, to i tak chcę, żebyś wtedy tam była. 😉

  • Ola says:

    Piękne. To sprawia wrażenie czegoś zupełnie wyjątkowego, bije szczerością, intymnością i jakimś trudnym do określenia czarem. Wspaniałe.

  • Miśka says:

    ale się wzruszyłam 🙂 posty twoje czytam już od dłuższego czasu, ale tym razem, no aż się łezka w oku kręci,
    cudnie, że są tacy ludzie,
    cudnie, że Cię znajdują,
    cudnie, że jesteś ty, bo swoimi zdjęciami udowadniasz, że wciąż w nas gdzieś drzemią prawdziwe uczucia 🙂

  • Patison says:

    O kurczę, rzeczywiście kameralnie.
    6 osób, a teraz jak tu wybrać? 😀

  • Roksana says:

    Pięknę. Jesteś jedyną osobą, która za pomocą aparatu potrafi uchwycić magię chwili. Mam nadzieję, że w 2016 znajdziesz chwilkę i pojawisz się na moim ślubie, by uwiecznić ten najważniejszy dzień w moim życiu 🙂

  • Pola says:

    Popłakałam się jak zawsze na Twoich reportażach ślubnych. (i niezmiennie żałuję, że nie znałam Cię w 2007…) Ciekawe, ze trafiasz na takich ludzi, ciepłych, prawdziwych, związanych prawidzwym pieknym uczuciem… Cóż, chyba ciągnie swój do swego;)

  • Karina says:

    Ciepłe, wzruszające zdjęcia.

  • kaśka says:

    jejku! napatrzeć się nie mogę!! piękny ślub. magiczne zdjęcia.

  • Mariola says:

    Mi się też zaszkliły oczy. Wspaniale, że byłaś również u nas.:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment


+ 8 = 15