Maria i Henryk

Dla niektórych par robi się wyjątki. Gdy zaledwie na kilka dni przed ślubem napisała do mnie wnuczka (!) państwa młodych, wiedziałam, że tak właśnie będzie w tym przypadku. Postanowiłam być z nimi, nawet w święta, nawet tak po prostu, nie zawodowo. To była bardzo dobra decyzja, bo być świadkiem “najszczęśliwszego dnia w życiu” osoby, która kawał życia już ma za sobą, to coś wyjątkowego. Nigdy nie jest za późno by spełniać marzenia. Pani Maria całe życie marzyła o ślubie kościelnym i niedawno udało się w końcu to zrealizować. Było nas pięcioro… jak wielkim zaszczytem jest być w tak intymnym gronie, w takich chwilach, tego słowa nie są w stanie opisać. Chyba nawet zdjęcia też nie. Zostawiam to Waszej wyobraźni. A ja dziękuję, bardzo dziękuję, no i oczywiście… Wiwat Państwo Młodzi!


50 comments on "Maria i Henryk"

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment


+ 1 = 4